Kilka słów o sobie

Nagrywanie to moje hobby. Jako mały -2,5 roczny chłopiec, rozkręciłem na śrubki aparat fotograficzny mojego taty - lustrzankę - „START”. Trochę się złościł ale to był początek mojej przygody.

Na osiemnaste urodziny dostałem od Rodziców pierwszą kamerę - PANASONIC M7 VHS, kosztowała wtedy 1439,00 $, pamiętam to jak dziś! Kumple śmiali się, że „moja dziewczyna ma na imię - PANASONIC” ;) Wtedy liczyło się dla mnie tylko nagrywanie. Nagrywałem wszystkie uroczystości rodzinne. Chciałem przez to uczyć się nagrywać najlepiej jak tylko mogłem.

Tą kamerką, nagrałem pierwsze własne „produkcje”, urodziny siostry, komunia siostry ciotecznej, komunie siostrzenic, kilka osiemnastek i ... pierwsze wesele! Wesele, :) kilka godzin materiału, bez żadnego montażu, to było przeżycie i jaki film :) ... Wówczas nawet przez głowę nie przeszło mi, że kiedyś będzie można robić takie cuda z obrazem jak w tej chwili.

Przez moje ręce przewinęło się jeszcze kilka kamer i aparatów fotograficznych, warto powiedzieć o tym, że do dziś wszystkie mam i na dodatek, wszystkie są sprawne. Posiadałem nawet własną ciemnię i bawiłem się w wywoływanie zdjęć, ale jednak zawsze bardziej ciągnęły mnie „ruchome obrazki”. Nagrałem wiele wesel, później nawiązałem współpracę z osobami, które podobnie jak ja zajmowały się nagrywaniem. Zacząłem nagrywać inne produkcje, filmy reklamowe, spotkania firmowe, teledyski i inne.

Z czasem zbudowałem wózek kamerowy, sam wyginałem szyny, aby kamera mogła się na nich poruszać również po łuku. Potem poznałem gościa, który posiada urządzenie, jakie i ja chciałem zbudować. I tak też się stało, z jego pomocą, zbudowałem we własnym warsztacie ślusarskim - kran kamerowy i dwuosiową głowicę.

Wówczas na jednej z imprez, którą nagrywałem, poznałem moją przyszłą żonę. W 2005 roku założyłem rodzinę ale wciąż kamera, ruchome obrazki i budowa nowych „zabawek”, to coś, czemu poświęcam dużo czasu w swoim życiu. Swoimi zainteresowaniami zaraziłem moją żonę, która zawsze chętnie udziela mi rad i wskazówek.

Mówi się, że w miarę jedzenia rośnie apetyt, tak też było w moim przypadku. Postanowiłem zabrać się za budowę trzyosiowej głowicy. Głowica jest już prawie gotowa. Teraz moim marzeniem jest - „latać” dwudziestokilkumetrowym kranem nad czterdziestotysięcznym tłumem i robić kolejne urządzenia, które sprawią, że ujęcia będą niepowtarzalne.


Mój warsztat pracy
Kran kamerowy w akcji
Kran kamerowy w akcji
Kran kamerowy w akcji
Filmujemy - bo to nasza pasja...



Telefony kontaktowe:
0-509-130-868
0-600-216-797

Kran kamerowy   ::  Reportaże   ::   Filmy reklamowe   ::   Fotoreportaże  
::   Galeria filmów   ::  
Strona główna   ::   O nas   ::   KONTAKT  


All Rights Reserved © 2009 KLAPS STUDIO

Tworzenie stron www - www.arsit.pl